ATE-TRIPS

Roma Mi Amore

Rzym wieczne miasto, stolica Włoch, bellazza (piękność) sama w sobie. Byliśmy tam już trzy razy i nadal nie mamy dość! Bo Rzym to miasto, które kochasz albo nienawidzisz. Nigdy tam niestety nie byliśmy dłużej niż dwa dni, raczej zawsze przejazdem, na jeden dzień. Ostatnio byliśmy tutaj 9 lat temu i dlatego tak bardzo tęsknimy do tych ruchliwych ulic, wąskich zakamarków, śpieszących się

ATE-TRIPS

Weekendowa Kubiesówka w niepełnym składzie

W miniony weekend dzięki Góry z dzieckiem i ich pasji do gór mieliśmy możliwość spotkania się na Kubiesówce w licznym gronie miłośników podróży z dziećmi po kraju i po świecie. Niestety nie wszystko wyszło zgodnie z planem gdyż różnego rodzaju choróbska zdziesiątkowały nasze towarzystwo. Punkt spotkania wyznaczono na parking przy kościele w Glince. Czas oczekiwania na zebranie się całej

ATE-TRIPS

Narciarski Zillertal od kuchni

Wyjeżdżając to tu to tam lubimy posmakować specjałów odwiedzanych regionów. Jadąc na narty warto robić tak samo i zamiast dobrze znanego schabowego z frytkami pokusić się o coś zupełnie innego. Na większości chatach w Zillertal obowiązuje jedzenie fast food w stylu jadłodajni co wcale nie oznacza, że dostaniemy niezdrowe jedzenie typu hamburger z frytkami. Chociaż prawdę mówiąc tyrolska, a

ATE-TRIPS

Biały tydzień w Zillertal

Pojechać po raz piąty w to samo miejsce? Nuda! Nieprawdaż? Też tak pomyśleliśmy. Dlatego plan na narty w tym roku był nieco inny. Miało być krócej niż tydzień, miało być intensywniej pod względem szusowania, miało być bliżej niż te 800km i miało być tylko we dwoje. Jednak orkan, który przechodził w drugiej dekadzie stycznia przez Europę skutecznie pokrzyżował nasze plany i po raz kolejny

ATE-TRIPS

Nowiny Raciborskie - Nasze życie to nieustająca podróż

             Kiedy Ola i Tomek słyszą, że wiele małżeństw rezygnuje ze swoich planów podróżniczych z powodu małych dzieci, kwitują to śmiechem. Ich syn towarzyszy im we wszystkich wyprawach odkąd skończył miesiąc. Wspinają się razem po górach, jeżdżą na rowerach, a mały Edi poznał już prawie wszystkie środki transportu. Bo Brańscy  to taka szalona rodzinka, która woli posmakować i dotknąć

ATE-TRIPS

Let's go to the zoo

       Ogrody zoologiczne budzą mieszane uczucia. Dla jednych są miejscem gdzie można miło spędzić czas i podpatrzeć zwierzęta, których w naturalnym środowisku nie zobaczymy, bo na przykład nigdy nie pojedziemy do Afryki na safari, lub spacerować po indyjskiej dżungli. Z kolei dla drugich zoo kojarzy się z udręką dla zwierząt, które mieszkają w za ciasnych klatkach. My osobiście bardzo

ATE-TRIPS

Tour de Magurka

Naszym marzeniem jest Sylwester spędzony w schronisku, gdzieś wysoko w górach. Fajnie było by się tak zebrać na jeden dzień, powędrować zaśnieżonym szlakiem do schroniska zostać na Noc Sylwestrową i wracać kolejnego dnia. No ale, zawsze musi być być to „ale” -większość schronisk albo oferuje kompleksowe świąteczno-sylwestrowe turnusy, albo zwyczajnie zapominamy wcześniej zarezerwować i

ATE-TRIPS

Świąteczne wędrowanie

Gdzieś tam w październiku dostaliśmy wiadomość od znajomej z propozycją spędzenia Świąt w górach, a dokładnie w Beskidzie Żywieckim. Plan był prosty 25.12 dojazd i nocleg w Ujsołach, 26.12 wędrówka z Młodej Hory na Przegibek, 27.12 dalej na Rycerzową, a 28.12 zejście i do domu. Długo nie trzeba było nam się zastanawiać, bo po bardzo pracowitych przedświątecznych tygodniach, tylko

ATE-TRIPS

Mikołajki na czeskim jarmarku

Niedawno zapaliliśmy drugą świecę na w adwentowym wieńcu czy stroiku. Śniegu jak na lekarstwo. W wielu domach w pełni ruszyły przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Trzeba zaopatrzyć się w prezenty dla przyjaciół i najbliższych. I czasem po prostu chciało by się wyrwać z tego całego szaleństwa. My polecamy zrobić sobie małą odskocznię od codzienności i pojechać na jarmark

ATE-TRIPS

Rowerowy "odpoczynek" na Morawach

To miał być spokojny nieco przedłużony weekend, a już pierwszego dnia na własne życzenie dostaliśmy po kościach. Przekonaliśmy się, że Południowe Morawy to nie do końca tylko winnice i Palava. Można powiedzieć, że Park Narodowy Podyji totalnie nas zaskoczył, oczywiście tak pozytywnie choć do dziś na wspomnienie pierwszej wycieczki rowerowej po tych terenach mamy przed oczyma podjazdy z 10%

ATE-TRIPS

I znów pod górkę?! Rowerem po Parku Narodowym Podyji

Na Południowe Morawy trafiliśmy przypadkiem w zeszłym roku, kiedy to Tomek jechał na ratunek poturbowanej rowerzystce i od razu zauroczył nas ten zakątek Czeskiej Republiki. Nawet nie przepuszczaliśmy, że zaledwie coś ponad 200 km od naszego domu znajduje się taki piękny region, jakim są właśnie Jižní Moravy, że jest tu wszystko czego potrzeba by poczuć się jak na toskańskiej ziemi- złociste

ATE-TRIPS

Historia pewnego przewodnika

Szperając ostatnio w poszukiwaniu przewodnika po Budapeszcie w związku z naszym przyszłym wyjazdem weekendowy, znalazłam stary przewodnik z Marco Polo wydany w 1996. Zaraz mi się też przypomniało jak to było z zakupem tego przewodnika i jak to prawie 11 lat temu już raz do Budapesztu się wybieraliśmy. Było to koniec lata 2003, kiedy to jeszcze z Tomkiem byliśmy piękni i młodzi (hehehh

ATE-TRIPS

Siłaczka

Tegoroczna pogoda październikowa rozpieszcza wszystkich ciepłolubnych. Jak na razie to te słoneczne, jesienne weekendy zapraszają nas tylko do spędzenia czasu na świeżym powietrzu. U nas plany niestety trochę pokrzyżowała kontuzja Tomka. Jednak strasznie mnie ciągnęło by gdzieś ruszyć w tą piękną niedzielę na rower. Nie chciałam znów zostawiać Tomka samego z Edwardem, jak poprzedniego dnia-

ATE-TRIPS

Wenecki Piran

Podczas naszego "rajdu" po wybrzeżu słoweńskim najbardziej tego dnia cieszyliśmy się na bardzo charakterystyczne miasto, umieszczone na półwyspie o tej samej nazwie daleko wysuniętym w Adriatyk. Jest to miejscowość, która musi znaleźć się na trasie każdego turysty zwiedzającego region Primorska. Mowa tutaj o przepięknym Piranie. Ponoć w sezonie Piran jest mocno oblegany przez tłumy 

ATE-TRIPS

Owocowa Izola

Kolejnym punktem na naszej trasie wzdłuż wybrzeża słoweńskiego była, już nieco nam znana Izola. Dzień wcześniej trochę jej zobaczyliśmy błądząc w poszukiwaniu naszej trasy rowerowej D8 Parenzana, tym razem też błądziliśmy, ale szukając jakiegoś dogodnego miejsca parkingowego. Izola jest typowym miasteczkiem rybackim, która w ostatnich latach staję się coraz bardziej miejscowością wypoczynkową

ATE-TRIPS

Roztańczony Koper

Region jaki nam przyszło zwiedzać w Słowenii zwany jest Primorska (tłum. Przymorze). Choć zwiedziliśmy jedynie tereny nadmorskie to i tak wiem czemu region ten jest tak chętnie odwiedzany przez turystów z samej Słowenii oraz Austrii i Włoch. Nie tylko jest tu morze, ale piękne zielone wzgórza, klimatyczne miasteczka i smaczne wino. Ludzie są tutaj pomocni  i uśmiechnięci. Jednym z głównych

ATE-TRIPS

PARENZANA – droga zdrowia i przyjaźni

Będąc już tak blisko granicy ze Słowenią głupotą było by gdybyśmy jej nie zwiedzili. Czasu nie było już za wiele, więc trzeba było się ograniczyć do minimum. W tym wypadku naszym minimum były dwa dni, które dały nam możliwość choć krótkiego zwiedzenia wybrzeża słoweńskiego, który liczy sobie około 47 km. Skoro praktycznie w każdej prowincji we Włoszech jeździliśmy rowerami to grzechem było

ATE-TRIPS

Na działce w Muggii

Półwysep Istria pewnie większości kojarzy się z Chorwacją, jednakże jest on podzielony na trzy państwa. Faktycznie największą część Istrii zajmuje Chorwacja, ale też część należy do Słowenii oraz malutki wycinek zajmują Włosi. Jedyną włoską miejscowością na półwyspie jest małe miasto o nazwie Muggia (po słoweńsku: Milje). Jest to bardzo urocze miasteczko, gdzie w porcie zacumowane są

ATE-TRIPS

Rajd Rowerowy

U nas weekend na aktywnie. W piątek wyskoczyliśmy na krótką przejażdżkę po naszych terenach. Jechaliśmy przez Meandry Odry, a przerwa była na rybkę i czeskie "złote" w Rudyszwałdzie na Rakowcu, gdzie spotkaliśmy kolegów z "Raciborskich Wypadów Rowerowych". Na sobotę zapowiadał się jednak większy kilometraż , gdyż zdecydowaliśmy się wziąć udział w organizowanym przez naszą lokalną firmę