Wolontariat zagraniczny – jak wyjechać?

Republika Podróży

Wolontariat zagraniczny – jak wyjechać?

Republika Podróży

Żelowe wkładki do butów – test i opinie

// // // ]]> O tym, jak bardzo na komfort codziennego chodzenia jak i wędrówek podczas podróży mogą mieć wkładki do butów wiedzą przede wszystkim osoby, które noszą wkładki ortopedyczne. Z opowiadań wiem, że dla osób borykających się z wadami postawy, bólami kręgosłupa, czy stóp ich działanie bywa zbawienne. Takich wkładek jeszcze nie nosiłem, choć pewnie wszystko przede mną, natomiast nie tak dawno temu dostałem do przetestowania wkładki do butów Scholl GelActiv™. Nie są to wkładki ortopedyczne ale od razu przekonałem się, że życie z nimi jest o wiele przyjemniejsze, niż życie sprzed nich. A oto krótka historia naszej znajomości. Wkładki Scholl GelActiv™, które miałem okazję przetestować. Wkładki Scholl GelActiv™ to wkładki do obuwia codziennego. Istnieje również wariant do obuwia sportowego (Wkładki Scholl GelActiv™ do sportowego obuwia), ale ten pierwszy dużo bardziej odpowiada mojemu stylowi życia – pieszo przemieszczam się pieszo dużo i często. Producent zapewnia, że wkładka Scholl GelActiv™ skutecznie pochłania wstrząsy i zmniejsza nacisk odczuwany przez stopy, a to dzięki dwóm rodzajom żelu z termoplastycznego elastomeru: twardy żel podpiera łuk stopy, a miękki pochłania wstrząsy. Wkładki mają skutecznie rozmieścić obszary kontaktu stóp z podłożem i odpowiednio rozłożyć nacisk na nie. Zobaczmy. Otwieram opakowanie. Wkładka od strony zewnętrznej wygląda dość neutralnie – jest pokryta niebieskim, dość przyjemnym w dotyku tworzywem. Od wewnętrznej – żel w całej swej okazałości ma przylegać do podeszwy. Jedna wkładka ma kilka numerów rozpiętości – zarówno w wariancie męskim, jak i żeńskim. Dobre na prezent, jeśli nie jesteśmy pewni numeru nogi obdarowywanego Przycinam więc wkładki do numeru 44, wyjmuję z butów stare wkładki, czyli, te, jakie były w nich od nowości, co akurat w tym przypadku nie jest konieczne, i umieszczam w nich wkładki żelowe. Czas na pierwszy wspólny spacer. Na razie bez szaleństw. Idę z dzieckiem na plac zabaw. Strona zewnętrzna. Strona wewnętrzna. Od razu miłe zaskoczenie. Stopy natychmiast bardzo dobrze ułożyły się na nowych wkładkach. Już podczas pierwszych kroków czuję, że chodzenie jest przyjemniejsze – stopa lepiej przylega do podłoża. Do tego buty, które zawsze uważałem za bardzo wygodne stały się jeszcze wygodniejsze. Ten spacer nie należał do najtrudniejszych, to była tylko rozgrzewka przed całym następnym tygodniem, w czasie którego – najczęściej z premedytacją – odpuszczam sobie stanie w korkach na rzecz spaceru (wzdłuż zakorkowanych ulic). No i muszę przyznać, że wkładki sprawdziły się wyśmienicie. Po całym aktywnym dniu, którego większą część spędzam na nogach, nie czuję żadnego dyskomfortu w stopach. A przecież czasem jednak bywało, że po zdjęciu – nawet tych najwygodniejszych butów – odczuwałem ulgę. Teraz ulga trwa cały czas. Wkładek nie wyjmuję przez cały tydzień. Nie dość, że stopa nie męczy się w czasie chodzenia, to sama czynność chodzenia jest o wiele bardziej komfortowa. Poza tym, przez czas ich użytkowania nie zauważam żadnych nieprzyjemnych zapachów wydobywających się z buta, nie zauważam też, żeby pociły mi się stopy. Wkładki stają się integralną częścią moich butów. Test wkładek przeprowadzony był przez tydzień podczas intensywnego ich użytkowania. A teraz kilka słów o czyszczeniu wkładek GelActiv™. Producent zaleca ich przemywanie wilgotną szmatką. Pranie w pralce nie wchodzi w grę. Mokre wkładki należy wyjąć z buta do osuszenia. Zaleca też wymianę wkładek co około 6 miesięcy. Podsumowując: osoby aktywne, osoby w ciągłym ruchu, powinny korzystać ze wszelkich udogodnień mogących ich wesprzeć w codziennym zaganianym życiu. Wkładki Scholl GelActiv™ są właśnie takim udogodnieniem. I uważam, że skoro już powstał taki produkt jak żelowe wkładki GelActiv™, to naprawdę warto ich używać. Różnica sprzed i po jest dla mnie bardzo znacząca. A jak się tylko ociepli, przełożę je do ulubionych trampek do kostek, ulubionej przez wielu marki. Zobaczymy jak tam sobie poradzą Wkładki stały się integralną częścią moich butów. Uwaga KONKURS! Wśród wszystkich, którzy zapiszą się do naszego newslettera (prawa strona serwisu na górze) oraz odpowiedzą na na pytanie konkursowe „Gdzie wybiorę się w podróż z nowymi wkładkami GelActiv™?” (odpowiedź proszę przesłać na nasz adres mailowy) wybierzemy zwycięzcę, który otrzyma nowe wkładki do butów Scholl GelActiv™! Wygrywa najciekawsza odpowiedź. Na wasze odpowiedzi czekamy do końca marca. Wyniki ogłosimy na naszym funpage na facebooku. Polecamy również:// // // ]]> Zobacz takżeBaby Bjorn Baby Carrier WE – test i opinieFotoksiążka w Empik Foto – test i opinie.Fotokalendarz w Empik Foto – test i opinie.Festiwal Podróżniczy na Szage i KONKURSDzikie wybrzeże. Podróż skrajem Ameryki Południowej.Blogi z Drogi czyli… Republika Podróży w magazynie KONTYNENTY!Zabierz Fundację na wakacje – Pomóżmy dzieciom z porażeniem mózgowym.Festiwalu Kultur i Podróży „Ciekawi świata”Największa manipulacja ostatnich lat.

Republika Podróży w Radiu Kampus!

Republika Podróży

Republika Podróży w Radiu Kampus!

// // // ]]> Jakiś czas temu Republika Podróży zagościła na flach radia akademickiego Kampus. Wystąpiliśmy (a właściwie nasza męska połowa wystąpiła) w znanej i powszechnie słuchanej audycji podróżniczej „Kręte Ścieżki” prowadzonej przez Mateusza „Rudego” Kubiaka. Nasze nagranie w końcu trafiło do sieci i chcielibyśmy się nim z wami podzielić! Republika Podróży w Radiu Kampus. Aby wysłuchać audycji wystarczy kliknąć w obrazek powyżej lub tutaj. W trakcie audycji poruszyliśmy kilka tematów: - Powstanie bloga Republika Podróży, - Podróżowanie z dzieckiem po Ameryce Środkowej, - Ciekawostki geograficzne, - Interesujące aspekty z naszej podróży po Meksyku, Belize i Gwatemali. Zachęcamy gorąco do wysłuchania audycji oraz do jej regularnego odbierania! Mateusz „Rudy” Kubiak – prowadzący audycję Kręte Ścieżki w Radiu Kampus. Audycja turystyczno-krajoznawcza KRĘTE ŚCIEŻKI skierowana jest do ludzi ciekawych świata, zarówno tych, którzy gdzieś byli i chcą o tym opowiedzieć, albo nigdzie nie byli, ale chcą posłuchać tych co byli. Można ją usłyszeć w Radiu Kampus w sobotę o 11.00. Archiwalne nagrania są sukcesywnie w publikowane na profilu facebook’owym. Polecamy również:// // // ]]> Zobacz takżeGo Slow czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!Pępek Świata. Z dzieckiem w drodze.Największa manipulacja ostatnich lat.Ameryka z trochę innej perspektywy.Clipperton – niezwykła wyspa z tankowcem w tle.Optyka z Transsibu czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!Taunggyi Balloon FestivalBlogi z Drogi czyli… Republika Podróży w magazynie KONTYNENTY!Wyspa na Prerii

Taunggyi Balloon Festival

Republika Podróży

Taunggyi Balloon Festival

Uciec na Pitcairn – polski film o wyspie Pitcairn

Republika Podróży

Uciec na Pitcairn – polski film o wyspie Pitcairn

Jak wyjechać na wolontariat?

Republika Podróży

Jak wyjechać na wolontariat?

Republika Podróży

Najwyższy szczyt świata jest w Ekwadorze?

// // // ]]> Na pytanie jaki jest najwyższy szczyt świata większość z pewnością odpowie, że to leżące w Himalajach na granicy Nepalu i Chin Mount Everest mierzące 8850 m. n.p.m. zwane inaczej Czomolungma. Odpowiedź na temat najwyższej góry na świecie z pewnością potwierdzi nauczyciel od geografii jak i poprą ją mapy świata, gdzie naniesiona jest wysokość najwyższych szczytów. Niestety nie zawsze będzie to zgodne z prawdą. Gdybyśmy chcieli wdrapać się na najwyższy szczyt na świecie i ogłosić, że o to jesteśmy w najwyższym punkcie na Ziemi i wybralibyśmy Mt Everest minęlibyśmy się z prawdą. Wszytko dlatego, że planeta Ziemia nie jest idealną kulą. W rzeczywistości jest ona tzw. elipsoidą (geoidą). Oznacza to ni mniej, ni więcej, że do jej środka jest bliżej w momencie kiedy stoimy na jej biegunie niż kiedy przebywamy na równiku. Średnica na równiku jest o 43 km większa niż ta pomiędzy biegunami. Stąd też o ile Mt Everest jest najwyższą górą na Ziemi licząc od poziomu morza, o tyle przegrywa w tej klasyfikacji jeśli odnosić się do punktu najdalej oddalonego od środka Ziemi. Chimborazo – najwyższy szczyt świata licząc od środka Ziemi. Co jest zatem najwyższym punktem na kuli ziemskiej? Jest nim leżący w Andach najwyższy szczyt Ekwadoru Chimborazo mierzący 6268 m. n.p.m. Spowodowane jest to bliskością równika, koło którego położony jest Chimborazo. W języku keczua Chimborazo oznacza „wielką śnieżną górę”. Gdybyście zatem chcieli zdobyć najwyższy szczyt świata nie musicie wcale lecieć w Himalaje. Wystarczy kupić bilet do Ekwadoru i wyruszyć w Andy na szczyt Chimborazo. Polecamy również:// // // ]]> Zobacz takżeGóra w Tybecie. Pielgrzymka na święty szczyt.Na Siedem Kontynentów. Notatnik Podróżnika.Najdłuższa granica świata.Jedyna plantacja herbaty w Europie!Odyseja złomowa.Chiny. Życie codzienne ulicy.Najbardziej zatłoczone plaże na świecie!„Enter Pyongyang”. Pjongjang – inne oblicze Korei PółnocnejPępek Świata. Z dzieckiem w drodze.

Take Me To Pitcairn – film o wyprawie na wyspę Pitcairn

Republika Podróży

Take Me To Pitcairn – film o wyprawie na wyspę Pitcairn

// // // ]]> Marzyliście kiedyś aby pojechać na wyspę Pitcairn? Jedni z was zapytają „Gdzie to?” inny „Po co”?. Dla tych pierwszych odpowiedź w kilku zdaniach poniżej. Wyspa Pitcairn Wyspa Pitcairn to jedno z najbardziej odizolowanych, zamieszkanych miejsc świata. Leży w Polinezji pośród bezkresnych wód Oceanu Spokojnego. Wyspę w roku 1767 odkrył żeglarz Robert Pitcairn. Obecnie wyspę o powierzchni 4,6 km² zamieszkuje około 50 mieszkańców w jednym mieście zwanym Adamstown. Ich historia osiedlenia się na tak odległym skrawku lądu sięga roku 1790 kiedy do brzegów wyspy pod przewodnictwem zbuntowanego oficera (Fletcher Christian) dotarła zbuntowana załoga okrętu Bounty (kapitan William Bligh) i postanowiła tam osiąść. Trzy lata później na skutek wewnętrznych walk pomiędzy marynarzami oraz przywiezionymi ze sobą Tahitańczykami przy życiu pozostał jedynie marynarz John Adams (od którego nazwiska nazwano miasto) wraz z tahitańskimi kobietami i gromadką dzieci. Większość z obecnych jej mieszkańców jest bezpośrednio potomkami buntowników z Bounty. W skład archipelagu Pitcairn, w którym znajduje się wyspa Pitcairn wchodzą jeszcze trzy inne: Oeno, Henderson oraz Ducie. Wszystkie są niezamieszkałe. Z wyspy Pitcairn… wszędzie blisko;) Tym, którzy pytają „Po co?” polecamy obejrzeć film „Take me to Pitcairn” autorstwa Juliana McDonnell’a. Nas chwycił za serce i rozbudził pragnienie odwiedzenia tego niesamowitego miejsca. „Take me to Pitcairn” opisuje w bardzo interesujący sposób wyprawę na Pitcairn (autora) przeplatając ją wstawkami nt. historii wyspy i jej mieszkańców. Julian McDonnell podczas swojej podróży spotyka różne osoby, które również pragną zobaczyć ten odległy zakątek globu. Ich motywacje są tak różne jak różnobarwne są ich osobowości. Jak dotrzeć na wyspę Pitcairn? Zobaczcie sami! Take Me To Pitcairn – Julian McDonnel: Autor filmu „Take me to Pitcairn” – Julian McDonnell Take me to Pitcairn – plakat z filmu Polecamy również:// // // ]]> Zobacz takżeFair Isle – Wyspa na końcu świataUK, GB, ENG czyli ogólnie WTF? część 2/2Na Siedem Kontynentów. Notatnik Podróżnika.Clipperton – niezwykła wyspa z tankowcem w tle.Najdalej położone miejsce od Polski!Różowe jezioro?Sandy Island – wyspa widmo…RIO, I LOVE YOU – miłość jest wszędzie, ale niektóre historie zdarzają się tylko w Rio.„Enter Pyongyang”. Pjongjang – inne oblicze Korei Północnej

Książki o Indiach

Republika Podróży

Książki o Indiach

Fotokalendarz w Empik Foto – test i opinie

Republika Podróży

Fotokalendarz w Empik Foto – test i opinie

Optyka z Transsibu czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!

Republika Podróży

Optyka z Transsibu czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!

Festiwal Podróżniczy na Szage i KONKURS

Republika Podróży

Festiwal Podróżniczy na Szage i KONKURS

Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej

Republika Podróży

Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej

Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii

Republika Podróży

Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii

Jakucja

Republika Podróży

Jakucja

// // // ]]> Gdyby Jakucja zdecydowała się być niepodległym krajem znalazłaby się na ósmym miejscu na liście państw pod względem powierzchni. Uplasowałaby się przed Argentyną tuż za Indiami. Stałaby się również najsłabiej zaludnionym państwem na świecie. Obecnie w Jakucji żyje niespełna milion osób co przy powierzchni powyżej trzech milionów km² daje 0,3 mieszkańca na kilometr kwadratowy. Stolicę Jakucji Jakuck zamieszkuje blisko 200 000 osób czyli jedna piąta ludności obszaru. Wszystkim zainteresowanym tą piękną i ogromną krainą polecamy do przeczytania książkę Michała Książka – Jakuck. // Edward Piekarski, zesłany na Syberię w 1888 roku, napisał słownik języka jakuckiego. Wacław Sieroszewski na Syberię trafił dziesięć lat wcześniej, a owocem wieloletniego zesłania jest wybitne dzieło etnograficzne Dwanaście lat w kraju Jakutów. Michał Książek pojechał do Jakucji z własnej woli. Podążając śladem swych wielkich poprzedników, przemierzył tę rozległą, białą krainę, zafascynowany zwyczajami i językiem jej mieszkańców. Flaga Jakucji Jakucję, kraj o powierzchni dziewięć razy większej od Polski, zamieszkuje niespełna milion osób. Zima trwa przez większą część roku, więc określeń dla różnych rodzajów śniegu i mrozu jest bez liku, a chłód bywa tak dotkliwy, że w języku Jakutów sympatycznego Dziadka Mroza zastąpił Byk Zimy. Odmieniając jakuckie słowa przez polskie przypadki, Książek pisze swoistą gramatykę tych odległych, a przecież bliskich nam, śnieżnych przestrzeni. Jakuck Książkę do kupienia znajdziecie również na empik.com Polecamy również: // // // ]]> Zobacz takżeWystawa zdjęć – Mongolia – fot. Tomasz GadzińskiSpustoszenie. Nieopowiedziana historia o katastrofie i dyktaturze wojskowej w Birmie.Najdłuższa granica świata.Człowiek, który odwiedził wszystkie stolice państw Europy.Góra w Tybecie. Pielgrzymka na święty szczyt.Żagle nad pustynią. Z wiatrem przez Gobi.Pępek Świata. Z dzieckiem w drodze.Szczęśliwi Ludzie: Rok w Tajdze (Happy People: A Year in the Taiga)„Enter Pyongyang”. Pjongjang – inne oblicze Korei Północnej 

Go Slow czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!

Republika Podróży

Go Slow czyli… Republika Podróży w magazynie WITAJ W PODRÓŻY!

Człowiek, który odwiedził wszystkie stolice państw Europy.

Republika Podróży

Człowiek, który odwiedził wszystkie stolice państw Europy.

Republika Podróży

ISIL – Państwo Islamskie

// // // ]]> Wojna w Iraku, wojna w Afganistanie. Wojna w Libii, Syrii, na Ukrainie. I jeszcze w kilku innych miejscach na świecie. Prawie codziennie dochodzą do nas informacje o przebiegu trwających konfliktów. W wyniku dwóch z nich powstało niedawno nowe państwo na mapie świata – Państwo Islamskie do niedawna zwane Islamskim Państwem w Iraku i Lewancie (ISIL, ISIS). Skąd się wzięło i dlaczego akurat tam? Jak łatwo się domyśleć historia powstania Państwa Islamskiego zaczyna się na długo przed amerykańską interwencją w Iraku i wojną z Saddamem Husajnem… Dżezira (Dżazira) to tereny w starożytności należące do północnej Mezopotamii, na którym istniało antyczne państwo Asyria. Współcześnie jej tereny leżą w granicach Syrii i Iraku i w większości zamieszkałe są przez wyznawców sunnizmu. Całość tych ziem została włączona do nowo powstałego Państwa Islamskiego. Obszar ten w całości należał do Imperium Otomańskiego. Państwo Islamskie – mapa Po pierwszej wojnie światowej Imperium Otomańskie zostało podzielone pomiędzy zwycięskich aliantów. W ten sposób powstała Syria, gdzie sunnicką Dżezirę połączono z alawickimi regionami wokół Latakii, Damaszku i Aleppo (Alawizm – odłam islamu) oraz Irak, gdzie sunnitów sklejono z szyickim południem Mezopotamii. Jak to w takich połączeniach bywa szybko rozpoczęły się na ich tle prześladowania i konflikty. Większości (sunnicka w Syrii, oraz szyicka w Iraku) zwróciły się przeciwko mniejszością w swoich krajach oraz oczywiście przeciwko kolonizatorom (Francji w Syrii, Wielkiej Brytanii w Iraku). Mniejszości (alawicka w Syrii, sunnicka w Iraku) szukały schronienia u europejskich okupantów. Ci zaś umiejętnie to wykorzystywali. I tak dzięki Francuzom w Syrii władzę objęła alawicka mniejszość, dzięki Brytyjczykom sunnicka mniejszość w Iraku. Alawicka Syria zjednoczyła się z szyickim Iranem, Sunnicki Irak z wahabicką Arabią Saudyjską. Obalenie Sadama Husaina przez Amerykanów zmieniło sojusze polityczne w regionie. Nagle do władzy w Iraku doszli dyskryminowani dotychczas, a będący większością szyici. Zjednoczyli się z szyickim Iranem (dotychczasowym, śmiertelnym wrogiem). Mogłoby się wydawać, że ten sojusz uspokoi region. Niestety przeciwko szyitom zbuntowali się sunnici i to w obu krajach: Iraku i Syrii, gdzie wybuchły wojny domowe. Wojny te przeistoczyły się z czasem w jeden konflikt. Bogaci Saudowie z Arabii Saudyjskiej wspierali sunnitów w Syrii. Iran i libański Hezbollahowi szyitów w Iraku i Syrii. Państwo Islamskie – flaga (ISIL, ISIS) Na bazie tego konfliktu powstaje ISIL (ISIS), Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie, który przeradza się stopniowo w Państwo Islamskie. Nowy Kalifat mający zjednoczyć sunnickich wyznawców islamu z całego świata. ISIL (ISIS) są tak radykalni, że odcina się od nich nawet Al-Kaida. Przy tym są również bardzo skuteczni. Udaje im się zdominować syryjską opozycję, powstrzymywać wojska armii syryjskiej Asada jak i Kurdów z Kurdystanu. Rozbijają również iracką armię z Bagdadu. W swoich działaniach wykazują się okrucieństwem i brutalnością mordując niewiernych oraz na podbitych przez siebie ziemiach wprowadzając Szariat. Miejmy nadzieję, że Zachód, który próbuje rozdawać karty na Bliskim Wschodzie, posprząta bałagan, który jest następstwem ich kilkupokoleniowej interwencji polityczno-wojskowej w tym regionie. Miejmy nadzieję, że ekspansja fundamentalizmu i kryjącego się za nim islamskiego terroryzmu zostanie w końcu powstrzymana. Miejmy też nadzieję, że najmniej ucierpią przy tym zwykli ludzie. Źródło: http://wyborcza.pl/1,75968,16189994,Sunniccy_ekstremisci_zjednoczyli_Dzazire.html Polecamy również: // // // ]]> Zobacz takżePodobieństwa państw EuropyNajdłuższa granica świata.Ameryka z trochę innej perspektywy.Najkrótsze nazwy geograficzne na świecie.Khazar Islands – Wenecja Kaukazu, Nowy Dubaj.Jedyna plantacja herbaty w Europie!Najdalej położone miejsce od Polski!Na Siedem Kontynentów. Notatnik Podróżnika.UK, GB, ENG czyli ogólnie WTF? część 1/2

Republika Podróży

„Enter Pyongyang”. Pjongjang – inne oblicze Korei Północnej

// // // ]]> Pjongjang – stolica Korei Północnej, a właściwie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Miasto położone nad rzeką Taedong-gang ok. 50 km od jej ujścia do Zatoki Zachodniokoreańskiej (Morze Żółte) oraz około 100 km od granicy z Koreą Południową. Liczy ponad 3,25 mln mieszkańców i jest największym miastem Korei Północnej. „Korea Północna była ostatnim krajem pozornie odpornym na zmiany, ale ten stan nie potrwa już długo. W ostatnich latach odnotowano zwiększoną penetrację telefonów komórkowych, gwałtowny wzrost turystów, a nawet zorganizowano maraton. Liczne, specjalne strefy ekonomiczne zostały utworzone we współpracy z Chinami, Rosją i Koreą Południową. Planowane jest połączenie wszystkich państw w regionie za pomocą sieci kolei. Enter Pyongyang „Enter Pyongyang” oddaje nie tylko atmosferę miasta, ale również jego dynamizm i poczucie potencjału. Film ten jest jednym z najbardziej znaczących wkładów multimedialnych do przekraczania stereotypów na temat Korei Północnej jako samotnego społeczeństwo żyjącego w nędzy. „Enter Pyongyang” oddaje rzeczywistość życia obywateli Korei Północnej, jako dobrą i humanitarną. Sławne kobiety kierujące ruchem drogowym i straż metra do tej pory stały sztywno na posterunku, ale dzisiaj już się uśmiechają. Koreańczycy chcą być normalnym krajem. Jeśli podróżujesz nie po to by oceniać, ale aby poznawać, dojdziesz do lepszego zrozumienia, jak trudna może być narodowa transformacja. „Enter Pyongyang” jest przede wszystkim zaproszeniem do zwiedzania. Niewiele jest miejsc na świecie, które zostały hermetycznie zamknięte, tak jak Kora Północna. Koryo Tours pozwoliło nie tylko zobaczyć Koreę Północną, ale umożliwiło współpracę z nim w taki sposób, jaki był niemożliwy dotychczas. Tej szansy nie można było przegapić. - W jaki sposób filmowaliście w Phenianie? Projekt ten powstał we współpracy z Koryo Tours, wiodącym specjalistą w branży turystycznej w Korei Północnej. Koproducent Vicky Mohieddeen z Koryo Tours był z nami przez cały czas podczas filmowania miasta. - Czy istnieją ograniczenia co może być filmowane? Byliśmy wspomagani przez dwóch przewodników z Narodowej Administracji Turystycznej, którzy pomogli nam zdobyć specjalne dostępy do filmowanych miejsc i kontrolowali nas czy przestrzegamy wszystkich zasad. Nie wolno nam było filmować żadnych prowadzonych budów ani wojskowych obszarów. Jest to standardem dla wszystkich zagranicznych turystów odwiedzających ten kraj. Poza tym dostaliśmy stosunkowo wolną rękę. - Czy to wszystko nie jest fałszerstwem? Nie widzieliście prawdziwej Korei Północnej… Przeciętny turysta odwiedzający Pjongjang (Phenian) może być zaskoczony scenami, jakie napotyka. Szczególnie wprawi go w zdumienie czyste i uporządkowane miasto, które rzeczywiście takie jest. Faktycznie, ludzie żyjący w Phenianie i innych dużych miastach cieszą się wyższą jakością życia niż w pozostałych częściach kraju. - Czy turyści mogą podróżować do Korei Północnej? Tak, pomimo tego, co większość osób uważa, jest to możliwe, aby odwiedzić Koreę Północną jako turysta. Korea Północna nie ma oficjalnych danych na temat liczby zachodnich turystów, którzy ją odwiedzają, ale szacunki wahają się od 4000 do 6000 rocznie. Większość zagranicznych turystów przyjeżdża z Chin kontynentalnych. Ich ilość szacowana jest w dziesiątkach tysięcy rocznie. - Kto wam zapłacił za ten film? Zrobiliśmy go na ochotnika i nie otrzymaliśmy z racji tego projektu żadnego wynagrodzenia. Wszystkie inne koszty podróży przez 6 dni były pokryte przez Koryo Tours. - Czy ten film wspiera rząd KRLD? „Enter Pyongyang” jest obserwacją filmową. W żadnym momencie Koryo Tours ani my nie udawaliśmy zwolenników rządu KRLD lub ich polityki, aby otrzymać pozwolenie na kręcenie filmu. O dziwo, dostaliśmy pełną kontrolę redakcyjną w tworzeniu tego kawałka.” Film Enter Pyongyang można zobaczyć tutaj. A jakie jest wasze zdanie…? Szczególnie po skontrastowaniu tego filmu z dokumentem Dzieci złego Państwa. Polecamy również: // // // ]]> Zobacz takżeDzieci złego państwaWidowisko – polski dokument o Korei Północnej.Najdłuższa granica świata.Jedyna plantacja herbaty w Europie!Szczęśliwi Ludzie: Rok w Tajdze (Happy People: A Year in the Taiga)Odyseja złomowa.Najbardziej zatłoczone plaże na świecie!Podobieństwa państw EuropyChiny. Życie codzienne ulicy.

Republika Podróży

Wyprawa Balticum 2014

// // // ]]> W ciągu ostatnich 9 dni sierpnia br., pokonując blisko 4 000 km, chcą objechać wszystkie stolice krajów nadbałtyckich (Wilno, Rygę, Tallinn, Helsinki, Sztokholm, Kopenhagę, Berlin). Podróżować będą wyposażeni w kamerę oraz aparaty fotograficzne, jak i komórkę z dostępem do Internetu (wi–fi). Planują udokumentować wszystkie odwiedzane miejsca oraz przygody jakie przeżyli i podzielić się nimi z naszymi czytelnikami. Nie zabraknie również pracy metodyczno – wychowawczej podczas obozu oraz służby na rzecz Polaków mieszkających za granicą. Chcieliby też zrealizować mini-projekt badawczy, w ramach którego będą ankietować mieszkańców krajów należących do Unii Europejskiej od dłuższego czasu (Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy) oraz tych, które przystąpiły dziesięć lat temu (Polska, Litwa, Łotwa, Estonia). Balticum 2014 – mapa wyprawy. Cele jakie postawili sobie do zrealizowania podczas obozu to: - służba na rzecz Polonii i Polaków, - poznanie kultury krajów nadbałtyckich, - integracja europejska, - porównanie jakości życia w „starej” i „nowej” Unii Europejskiej, - nawiązanie kontaktów międzynarodowych, - nauka języków obcych, - zwiedzanie świata, krajów, stolic, przeżycie przygody. Trasa: Wyprawę rozpoczną w Łodzi i Gdyni, skąd pojadą do Wilna, a następnie przez Rygę do Tallinna. Stamtąd przeprawią się promem do Helsinek, później do Turku i kolejną przeprawą do Sztokholmu. Ze stolicy Szwecji pokierują się do Kopenhagi, a następnie do Berlina, skąd wrócą do domów. Cała trasa liczy 3704 km, a same przejazdy będą trwały ponad 50 godzin. Uczestnikami wyprawy będą wędrowniczki z 13 Łódzkiej Drużyny Wędrowniczek „Przedświt” oraz wędrownicy z 1 Gdyńskiej Drużyny Wędrowników „Narwale”. Balticum 2014 Ze względu na fundusze aby wyprawa doszła do skutku niezbędne jest wsparcie sponsorów. Wsparcie materialne – finansowe lub rzeczowe: - paliwo (ok 2×10 l na każde 100 km) - niepsująca się żywność (konserwy, batony energetyczne, itp.) - sprzęt kampingowy (propan-butan typu camping gaz, namioty itp.) - sprzęt samochodowy (CB radio, GPS, kanistry na paliwo, itp.) - sprzęt turystyczny (mapy, przewodniki) - sprzęt elektroniczny (kamera, aparat, karty pamięci, przenośny dysk, zapasowe akumulatory, itp.) - Internet bezprzewodowy lub satelitarny do obsługi strony Najłatwiejszym sposobem wsparcia jest sponsoring. Już kwota 1000 zł będzie dla nich zbawienna, choć oczywiście mniejsza lub większa stanowi ogromną pomoc. Oficjalna internetowa strona wyprawy to www.balticum2014.zhr.pl e-mail: wilk.seb@gmail.com tel. 501-034-709 Nr. konta:45 1240 1255 1111 0010 3412 9741 ZHR Okręg Pomorski – Sebastian Wilk ul. Zator Przytockiego 4, 80-245 Gdańsk dopiskiem “Balticum 2014”. Polecamy również: // // // ]]> Zobacz takżePodobieństwa państw EuropyNajdłuższa granica świata.Najkrótsze nazwy geograficzne na świecie.Najdalej położone miejsce od Polski!Ogarnij Miasto. Get Your Head Around The City.Zabierz Fundację na wakacje – Pomóżmy dzieciom z porażeniem mózgowym.Blogi z Drogi czyli… Republika Podróży w magazynie KONTYNENTY!Fair Isle – Wyspa na końcu świataDzikie wybrzeże. Podróż skrajem Ameryki Południowej.

Republika Podróży

Najdalej położone miejsce od Polski!

// // // ]]> Zastanawialiście się kiedyś gdzie znajduje się najdalej oddalone miejsce od Polski? Gdzie można by dotrzeć i śmiało powiedzieć, że „dalej już się nie da”? Oczywistym jest, że takie miejsce jest dokładnie po drugiej stronie kuli ziemskiej. Gdybyśmy wzięli łopatę i  ”przekopali się” przez środek Ziemi wzdłuż jej średnicy dotarlibyśmy do najdalej oddalonego punktu od miejsca, w którym zaczęliśmy  kopać. Co znajduje się dokładnie po drugiej stronie Polski? Odpowiedź, wydawałoby się trudna, jest wbrew pozorom bardzo prosta… Ocean! I to Ocean Spokojny. Oczywiście można by tam popłynąć łodzią i z jej pokładu stwierdzić, że dale już nie uciekniemy od naszego rodzimego kraju. Byłoby to stwierdzenie jak najbardziej prawdziwe. Skupmy się jednak na miejscach gdzie możemy stanąć sucha stopą aby ogłosić nasze „dalej już się nie da„. Wyspy Chatham położone są na Oceanie Spokojnym, około 800 km na wschód od Nowej Zelandii. Najdalej oddalonym, lądowym miejscem od Polski na kuli ziemskiej są Wyspy Chatham. Jest to archipelag położony na Oceanie Spokojnym, leżący około 800 km na wschód od Nowej Zelandii. Składa się z około 10 wysp o łącznej powierzchni 966 km². Zamieszkane są dwie wyspy ( Wyspa Chatham oraz Wyspa Pitt) przez około 600 stałych mieszkańców. Terytorialnie wyspy Chatham należą do Nowej Zelandii. Wyspa Chatham – najdalej położone miejsce od Polski. Powstaje pytanie. Co znajduje się dokładnie po drugiej stronie kuli ziemskiej patrząc od strony Wysp Chatham? Gdyby jakiś mieszkaniec wysp chciał stanąć i powiedzieć, że „dalej od archipelagu Chatham już się nie da” musiałby się znaleźć na terenie… Francji. Polecamy również: // // // ]]> Zobacz takżePodobieństwa państw EuropyClipperton – niezwykła wyspa z tankowcem w tle.Najdłuższa nazwa miasta na świecie!UK, GB, ENG czyli ogólnie WTF? część 2/2Ogarnij Miasto. Get Your Head Around The City.Najkrótsze nazwy geograficzne na świecie.Sandy Island – wyspa widmo…Pępek Świata. Z dzieckiem w drodze.Fair Isle – Wyspa na końcu świata